Rośliny potrafią liczyć? Nowe odkrycia rzucają wyzwanie definicji inteligencji
Nowe badania prowadzące do fascynujących odkryć w dziedzinie inteligencji roślin podważają powszechnie panujące przekonanie, że mózg jest niezbędny do uczenia się. Wskazują, że rośliny wyczuwają bodźce w otaczającym je środowisku i mogą przetwarzać informacje w nieoczekiwany dla nas sposób.
Przez wieki rośliny postrzegano jako bierne organizmy, które jedynie reagują na proste bodźce zewnętrzne, takie jak światło czy woda. Jednak najnowsze badania przeprowadzone przez naukowców z uczelni William & Mary, opisane w serwisie SciTechDaily oraz udokumentowane w bazie PubMed, sugerują coś znacznie bardziej zdumiewającego: rośliny mogą posiadać zdolność do „liczenia” zdarzeń i uczenia się skomplikowanych wzorców, co wskazuje na istnienie formy inteligencji pozbawionej neuronów.
Eksperyment z „wstydliwą” rośliną
Głównym bohaterem badań prowadzonych przez profesora psychologii Petera Vishtona oraz Paige Bartosh jest Mimosa pudica, znana w Polsce jako czułek wstydliwy. Roślina ta słynie z gwałtownego składania liści pod wpływem dotyku lub wstrząsu. To właśnie te mierzalne ruchy, zwane ruchami nektynastycznymi (ruchami sennymi), pozwoliły badaczom zajrzeć w głąb „umysłu” rośliny.
W badaniu opisanym w publikacji pt. „Can Mimosa pudica Plants Enumerate Light Exposure Events?” naukowcy poddali rośliny specyficznemu treningowi. Przez dwa dni czułki otrzymywały standardowe dawki światła, po których następował trzeci dzień całkowitej ciemności (wzór: światło-światło-ciemność).
Liczenie zamiast mierzenia czasu
Najbardziej uderzającym wynikiem eksperymentu był fakt, że rośliny zaczęły dostosowywać swoje ruchy do tego konkretnego wzorca. Zmieniały one ułożenie liści w przewidywaniu nadchodzącej ciemności trzeciego dnia, co sugeruje, że nie tylko reagowały na upływ czasu, ale „liczyły” liczbę cykli świetlnych, które już wystąpiły.
Jak podkreśla prof. Vishton, jest to pierwszy dowód na to, że rośliny potrafią dokonywać ewidencji (enumeracji) oddzielnych zdarzeń w swoim środowisku. „Najprostszym wyjaśnieniem tych wyników jest to, że rośliny śledzą liczbę zdarzeń, które mają miejsce, a nie po prostu reagują na czas” – tłumaczy naukowiec.
Granice roślinnej pamięci
Badania wykazały również, że zdolność ta ma swoje ograniczenia. Wzorce uczenia się załamywały się, gdy cykle były krótsze niż 12 godzin lub dłuższe niż 24 godziny. Sugeruje to, że istnieje zarówno minimalny czas potrzebny roślinie na przetworzenie sygnałów, jak i limit czasu, przez który może ona przechowywać te informacje w swojej „pamięci”.
Jednakże w okresie 12–24 godzin rośliny wykazywały konsekwentnie większy ruch w dni, w których spodziewano się światła, niż w dni, w których panowała ciągła ciemność. Wyniki dostarczają dowodów na to, że rośliny, a być może także inne tkanki nieneuronalne, mogą być zdolne do przetwarzania informacji związanych z enumeracją.
Inteligencja bez neuronów
Odkrycia te mają fundamentalne znaczenie dla biologii i psychologii poznawczej. Tradycyjne teorie dotyczące pamięci i podejmowania decyzji niemal zawsze opierają się na funkcjonowaniu neuronów i układu nerwowego. Rośliny ich nie posiadają, co zmusza naukę do ponownego zdefiniowania, czym właściwie jest inteligencja.
Jeśli Mimosa pudica potrafi zapamiętywać sekwencje zdarzeń i wyciągać z nich wnioski na przyszłość, oznacza to, że przetwarzanie informacji w świecie przyrody jest znacznie bardziej rozpowszechnione i różnorodne, niż dotychczas sądzono. Rośliny mogą być znacznie „inteligentniejsze” i bardziej świadome swojego otoczenia, niż kiedykolwiek przypuszczaliśmy.
Źródła: SciTechDaily: „Scientists Discover Plants Can ‘Count’ – and May Be Smarter Than We Thought”
PubMed: „Can Mimosa pudica Plants Enumerate Light Exposure Events?”



Opublikuj komentarz