Wędrówka i przeznaczenie dusz, życie między wcieleniami

Wędrówka i przeznaczenie dusz, życie między wcieleniami

Dziesięciolecia szczegółowych badań umożliwiły powstanie cyklu książek. Tym, co czyni je jeszcze bardziej wyjątkowymi, jest to, że dr Michael Newton początkowo nie wierzył w to, co odkrył, ale dzięki tysiącom przypadków klientów udało mu się zbudować działający model życia dusz – czytamy we wstępie.

Dusze między wcieleniami

„Wędrówka Dusz” podsumowuje badania i pracę dr. Michaela Newtona z osobami, które wprowadzał on w stan głębokiej hipnozy. W jej trakcie przypominały one sobie – jako duchy – swoje doświadczenia z poprzednich wcieleń. Kiedy hipnoterapeuta rozpoczął regresję klientów w czasie, aby uzyskać dostęp do ich wspomnień z poprzednich wcieleń, dokonał odkrycia: możliwe jest zajrzenie do świata duchowego okiem umysłu osób znajdujących się w stanie hipnozy albo też nadświadomości. Co więcej, klienci w tym odmiennym stanie są w stanie opisać, co ich dusza robiła pomiędzy wcieleniami na Ziemi.

W książce „Journey of Souls ” dr Newton relacjonuje i komentuje „dziennik podróży” 29 swoich klientów, którzy opisali, co działo się z nimi między ich poprzednimi reinkarnacjami na Ziemi. Ujawnili oni szczegóły dotyczące tego, jak to jest umierać, kto spotyka nas tuż po śmierci, jak wygląda świat duchów, dokąd idziemy i co robimy jako dusze, a także dlaczego decydujemy się na powrót w określonych ciałach.

Rozwój dusz

Dzięki 29 zaprezentowanym studiom przypadków czytelnik dowiaduje się szczegółów na temat świata duchowego, określonych grup dusz: dusza początkująca, dusza średniozaawansowana, dusza zaawansowana, a także o przewodnikach duchowych, zakłóconych duszach, jak również na czym polega umieranie, co się dzieje po śmierci i o inkarnacji oraz ponownych narodzinach.

Dusze nieustannie rozwijają się, dzięki kolejnym wcieleniom. Pozbawione są jednak pamięci z poprzednich wcieleń, co jest celowe. Każde wcielenie to bowiem odrębny poligon doświadczeń. Dusze wychodzą z niego z tarczą lub na tarczy. Ale nie jest to przedmiotem ich oceny. Następuje gruntowana analiza błędów, która ma wynieść duszę na kolejny poziom rozwoju. Pomagają w tym bardziej zaawansowani przewodnicy.

Pomocna jest też analiza w ramach grupy kilku lub kilkunastu dusz, w których przebywają byty duchowe niczym ludzie na Ziemi w rodzinach. Grupy są niezmienne i przestają funkcjonować, gdy wszyscy jej członkowie trafią na wyższy poziom –  przestają być wtedy funkcjonalne z punktu widzenia wspólnej analizy przyspieszającej rozwój. Nie oznacza to jednak, że całkowicie wygasają jej inne funkcje – towarzyskie, uczuciowe (nie mylić z uczuciami partnerskimi na Ziemi), ale jest na to mniej czasu. Dusze zmieniają bowiem swoją lokalizację – przeprowadzają się w języku ludzkim w inne miejsce, co związane jest z dalszym ich rozwojem.

To jest bowiem cel nadrzędny duszy – być jak najlepiej rozwiniętą, czyli posiadać jak najmniej cech, które we wcieleniach są powodem popełnianych błędów. Można, by rzec, to pęd do doskonałości. Takimi bardziej doskonałymi bytami są dusze z wyższych poziomów – piątego i szóstego (pierwszy i drugi to poziom początkujący, trzeci i czwarty – poziom zaawansowany).

Wyższe poziomy rozwoju

Niekiedy dusze po wcieleniu niejako cofają się w rozwoju, stają się zaburzone, dusza bowiem nie poradziła sobie z trudami życia na Ziemi, trafiła w uwarunkowania, którym nie była w stanie sprostać, wynika to z surowych warunków na Ziemi, jak określają to sami pacjenci Michaela Newtona w relacjach w czasie hipnozy. Jaźń duszy nie do końca jest tożsama ze świadomością człowieka, ta bowiem jest uwarunkowana bytem cielesnym. To źródło cech niedostępnych dla bytu czysto duchowego – ma pragnienia i żądze. Dusze zaburzone wymagają uzdrowienia, nie ma tu mowy o winie czy rozliczeniach, a tylko o zahamowaniu rozwoju.

Sytuacja taka czasem jest wynikiem decyzji samej duszy, która wybrała sobie trudne, skomplikowane wcielenie. Bo dusze mają wpływ na to, gdzie się reinkarnują. Chcą tego, aby móc się rozwijać, jest to cel, który daje im radość, satysfakcję, poczucie spełnienia. Nie ma jednak ocen, rywalizacji – wszystko dzieje się z myślą nadrzędną i w trybie, który ma na celu jak najlepsze postępy w rozwoju.

Dusze wzajemnie sobie w tym pomagają, są bowiem niejako częścią jednego świadomego organizmu, czują więc wspólnotę, dzięki empatii potrafią utożsamić się z bratnią (i nie tylko) duszą. Trafiając na wyższe szczeble rozwoju dalej samodoskonalą się. Jest związana z tym pewna bariera. Wysoko rozwinięte dusze nie potrzebują pomocy hipnoterapeuty i rzadko do niego trafiają. Prawdopodobnie też rzedziej inkarnują, a zatem mniej jest ich we wcieleniach na Ziemi. Michael Newton i jemu podobni, którzy prowadzą zbliżone w swoim charakterze badania, mają niewiele informacji na temat bardziej rozwiniętych dusz i wyższych poziomów rozwoju. Dusze z niższych poziomów wiedzą tylko tyle, ile im jest potrzebne do samodoskonalenia, zbyt duża wiedza mogłaby je nawet hamować.

Opublikuj komentarz